Trener mówi, żebyś trzymał się planu. Kolega podpowiada, że u niego zadziałała zupełnie inna metoda. Ktoś bliski uważa, że za dużo analizujesz. Wieczorem otwierasz telefon i trafiasz na film, w którym kolejna osoba przekonuje, że wszystko powinieneś robić inaczej. Każda z tych wskazówek osobno może brzmieć rozsądnie. Problem zaczyna się wtedy, kiedy próbujesz zastosować je wszystkie.

W sporcie łatwo znaleźć kogoś, kto ma pomysł na Twoją poprawę. Szczególnie po nieudanym starcie. Jedni widzieli całe zawody, inni tylko wynik. Nie wszyscy wiedzą, nad czym pracujesz, co zmieniłeś w ostatnich tygodniach i jakie masz ograniczenia. Mimo to ich rady potrafią brzmieć równie pewnie. A Ty zostajesz z pytaniem: kogo właściwie mam posłuchać?

Dla mnie ważne jest najpierw coś innego: skąd ta osoba wie, że właśnie tego potrzebuję? Czy widziała moje działanie? Czy zapytała, co próbuję osiągnąć? Czy zna kontekst, czy dopasowuje moją sytuację do rozwiązania, które sprawdziło się u niej? Czyjeś doświadczenie może być bardzo wartościowe. Warto jednak sprawdzić, co z niego rzeczywiście pasuje do Twojej sytuacji.

Jako zawodnik wiem, ile szczegółów kryje się za jednym wynikiem. W żeglarstwie ktoś może zobaczyć straconą pozycję i ocenić decyzję, nie wiedząc, jakie informacje miałem w chwili jej podejmowania. Po wyścigu znamy już dalszy przebieg wydarzeń. Na wodzie trzeba wybierać wcześniej. Dlatego w rozmowie o poprawie chcę wracać również do tego, co widziałem i dlaczego uznałem dany ruch za właściwy.

Rada „musisz być bardziej zdecydowany” może więc otwierać rozmowę, ale sama niewiele mi wyjaśnia. W którym momencie zabrakło decyzji? Po czym było to widać? Co konkretnie mogę zrobić inaczej na kolejnym treningu? Dopiero wtedy mam coś, co da się sprawdzić. Bez tego łatwo wrócić do domu z kolejną oceną siebie i bez pomysłu, jak nad nią pracować.

Nie chodzi mi przy tym o szukanie ludzi, którzy zawsze przyznają mi rację. Czasem najbardziej potrzebna uwaga jest niewygodna. Warto umieć jej wysłuchać, dopytać i dać sobie chwilę, zanim ją odrzucisz albo zmienisz pod jej wpływem cały plan. Dopiero potem zdecydować, co z niej wykorzystasz.

ZANIM PRZYJMIESZ RADĘ, SPRAWDŹ JEJ PODSTAWY

Nie każdą wskazówkę trzeba długo analizować. Jeśli jednak ma zmienić sposób przygotowań, chciałbym wiedzieć, na czym się opiera. Sam zdecydowany ton nie wystarcza.

  1. Czy ta osoba zna sytuację, o której mówi, czy tylko jej końcowy wynik?
  2. Czy ma doświadczenie lub kompetencje w konkretnym obszarze, którego dotyczy rada?
  3. Czy potrafi wyjaśnić, co proponuje zmienić i dlaczego?
  4. Czy uwzględnia mój obecny plan i osoby, z którymi pracuję?

Nie jest to egzamin, który mają zdawać wszyscy wokół Ciebie. To kilka pytań pomagających odróżnić luźną sugestię od wskazówki, na podstawie której podejmiesz ważną decyzję.

DOPYTAJ O DZIAŁANIE, NIE POPRZESTAWAJ NA OCENIE

„Brakuje Ci koncentracji” brzmi jak wyjaśnienie. Wciąż jednak nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się na boisku, bieżni czy wodzie. Warto poprosić o konkretny moment: kiedy uwaga uciekła i po czym druga osoba to rozpoznała?

Potem można szukać działania do przećwiczenia. Na przykład ustalić, na czym skupić uwagę przed kolejną próbą albo jaki sygnał ma przypominać o zadaniu. O tym pisałem szerzej w tekście o powrocie uwagi do zadania.

Taka rozmowa daje również przestrzeń na Twoją perspektywę. Możesz powiedzieć, co wtedy zauważyłeś, czego nie zrozumiałeś albo co próbowałeś zrobić. Dzięki temu obie osoby pracują na czymś więcej niż pierwsze wrażenie.

Rysunkowa scena rozmowy zawodnika z trenerem na ławce.
Dobra wskazówka powinna pomóc Ci ustalić, co sprawdzisz w działaniu. Sama ocena to dopiero początek rozmowy.

DWIE SPRZECZNE RADY? NAJPIERW USTAL, CZEGO DOTYCZĄ

Jedna osoba mówi: „przyspiesz”, druga: „daj sobie więcej czasu”. Zanim uznasz, że któraś się myli, sprawdź, czy opisują ten sam moment. Pierwsza może mówić o rozpoznaniu sytuacji, druga o wykonaniu ruchu. Podobne słowa bywają skrótem do różnych obserwacji.

Jeżeli rady rzeczywiście się wykluczają, nie próbowałbym wdrażać obu naraz. Zebrałbym je i wrócił do osoby odpowiedzialnej za dany obszar przygotowań. Pomocne mogą być takie zdania:

  • „Usłyszałem taką sugestię. Jak ona pasuje do tego, nad czym teraz pracujemy?”
  • „Co chcemy osiągnąć obecną metodą i po czym poznamy postęp?”
  • „Czy warto to sprawdzić na treningu? Jeśli tak, to kiedy i w jakim zakresie?”

To pozwala rozmawiać o rozwiązaniu bez rozstrzygania, kto ma większy autorytet. Czasem wniosek będzie prosty: ciekawy pomysł, ale na inny etap.

Ilustracja zawodniczki słuchającej kilku osób podczas rozmowy.

ZAPISZ JEDNĄ RZECZ DO SPRAWDZENIA

Po rozmowie wybrałbym jedną zmianę, którą rozumiem. Dopisałbym, w jakiej sytuacji chcę ją sprawdzić i kiedy omówię obserwacje z trenerem. Wtedy nowa rada ma swoje miejsce w pracy, zamiast krążyć w głowie razem z dziesięcioma innymi.

Nie ustalałbym jednej liczby treningów dla każdej zmiany. To zależy od jej rodzaju i planu przygotowań. Ważne, żeby nie wyciągać ostatecznego wniosku po jednej udanej próbie albo jednym gorszym dniu.

Zwłaszcza w słabszym okresie, kiedy praca nie przekłada się na wyniki, łatwo uznać kolejną metodę za brakujący element. Częste zmiany utrudniają jednak ocenę tego, co już robisz. Warto najpierw uporządkować obserwacje.

Ilustracja zawodniczki porządkującej notatki po rozmowie.
  1. Co konkretnie sprawdzam?
  2. W jakiej sytuacji i w uzgodnieniu z kim?
  3. Na co zwrócę uwagę poza samym wynikiem?
  4. Kiedy wrócimy do rozmowy o tym, co się wydarzyło?

MOŻESZ SŁUCHAĆ UWAŻNIE I NIE PRZYJĄĆ KAŻDEJ SUGESTII

Ktoś może chcieć dobrze, a mimo to nie mieć wiedzy potrzebnej w Twojej sytuacji. Możesz podziękować i powiedzieć: „Omówię to z trenerem” albo „Teraz realizuję ustalony plan, wrócę do tego później”. Nie musisz obiecywać zmiany tylko dlatego, że ktoś poświęcił Ci uwagę.

Podobnie autorytet w jednym obszarze nie daje odpowiedzi na wszystko. Pytania o leczenie kontuzji kieruj do osoby odpowiedzialnej za opiekę medyczną. Uwagi o technice omawiaj z trenerem danej dyscypliny. Bliscy mogą być ważnym wsparciem, nawet jeśli nie podpowiadają, jak trenować.

Wysłuchanie rady nie zobowiązuje Cię do jej zastosowania. Warto natomiast zrozumieć ją, zanim podejmiesz decyzję.

PO ROZMOWIE POWINIENEŚ WIEDZIEĆ, CO DALEJ

Nie szukałbym jednej osoby, która ma rację w każdej sprawie. Szukałbym ludzi, z którymi można uczciwie rozmawiać, pytać o uzasadnienie i wracać do efektów ustaleń. Takich, którzy potrafią też powiedzieć: „tego nie wiem”.

Przy kolejnej wskazówce zatrzymaj się więc na chwilę. Zapytaj o konkretną sytuację, sens proponowanej zmiany i jej miejsce w Twoich przygotowaniach. Celem tej rozmowy jest jaśniejszy następny krok. Nie kolejna lista rzeczy, które podobno robisz źle.

Marcin Rudawski

Marcin Rudawski

Jestem mentorem, coachem, trenerem mentalnym. Pomagam sportowcom i ludziom biznesu wygrywać, osiągać więcej, budować postawy i nawyki. Stawać się lepszą wersją siebie.

Polityka prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w przeglądarce użytkownika i służą do wykonywania funkcji, takich jak rozpoznawanie użytkownika po powrocie do naszej witryny i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla niego najbardziej interesujące i użyteczne.

Można dostosować wszystkie ustawienia plików cookie, przechodząc po kartach po lewej stronie.

Polityka prywatności